Niepełnosprawni i wolontariusze w Lasku

26-31 sierpnia

W ostatnim tygodniu sierpnia w Niepokalanowie Lasek odbyły się rekolekcje dla osób z niepełnosprawnością i wolontariuszy.

Temat tegorocznych rozważań brzmiał: Bliżej MI. Rekolekcje prowadził o. Piotr M. Lenart. W rekolekcjach brało udział 16 wolontariuszy i 33 uczestników oraz kl. Paweł z seminarium płockiego i br. Mariusz z franciszkańskioego seminarium w Łodzi-Lagiewnikach.

W programie każdych rekolekcji w Niepokalanowie Lasku, także i w tych, była codzienna Msza św., adoracja Najśw. Sakramentu, Różaniec. Czym się jednak te rekolekcje wyróżniają?

"Przede wszystkim tym, że uwaga nie jest skupiona na mnie, ale na podopiecznych, którym przyjechałam pomóc" - podkreśliła wolontariuszka Gosia ze Szkoły Ewangelizacji Niepokalanej.

"Przyjeżdżam tutaj dla siebie - stwierdza natomiast Monika - ponieważ pomaganie moim przyjaciołom z niepełnosprawnością pozwala mi rozwijać i doceniać to, co otrzymuję od Pana Boga".

"Uczestniczyłem w nich po raz kolejny - powiedział Michał, niepełnosprawny uczestnik z Sochaczewa. - W tym roku przeżyliśmy bardzo owocne i bogate duchowo rekolekcje. Wielu wolontariuszy, jak i podopiecznych, zna już się z poprzednich turnusów, dlatego z przyjemnością mogliśmy znowu się wszyscy spotkać. Drugiego dnia rekolekcji mieliśmy wycieczkę do Niepokalanowa do bazyliki, w której modliliśmy się w Kaplicy Wieczystej Adoracji. Odwiedziliśmy też drewnianą Kaplicę św. Maksymiliana. Byliśmy też w kinie na filmie pt. Dwie Korony. Całe rekolekcje były przepełnione modlitwą i radością ze wspólnego spotkania. Nasza wspólna modlitwa przeplatała się z pogodnymi wieczorkami, naszymi śpiewami i rozmowami. Atmosfera była bardzo przyjazna, ponieważ między uczestnikami panowała prawdziwa przyjaźń. Ogromnie lubię te rekolekcje dlatego, że jest tam połączona wiara i modlitwa z pięknymi przeżyciami w gronie osób, które się lubią i sobie nawzajem pomagają".

Już w pierwszej homilii uczestnicy rekolekcji usłyszeli zachętę do nawrócenia "Szczęcie niebieskie nie będzie jednakowe dla wszystkich, ale tam, w niebie nie będziemy sobie zazdrościć, wszyscy będziemy szczęśliwi" - mówił do uczestników o. Stanisław M. Piętka - prezes narodowy MI, który pomoagał w przeprowadzeniu tych rekolekcji. W konferencji zaś o. Piotr zauważył, że "oddajemy się Matce Bożej, gdyż chcemy z Nią i od Niej uczyć się kontaktu z Jezusem. Im bardziej bowiem zna się kogoś, tym bardziej można go pokochać".

"Można powiedzieć - zauważył Darek, niepełnosprawny uczestnik z Milanówka - że w pierwszym dniu ojcowie przybliżyli uczestnikom czym jest godność bycia dziećmi Bożymi i jak wielki dar posiadamy w Matce Bożej, która uczy nas, ludzi, Bożej miłości i prowadzi do Jezusa".

Stanisław, inny niepełnosprawny uczestnik, także z Milanówka, powiedział: "Mimo że już byłem w Rycerstwie Niepokalanej od wielu lat, to dobrze zrobiło mi przypomnienie sobie życiorysu św. Maksymiliana, jak i podstaw, na jakich opiera się Rycerstwo, co i jak mogę robić w MI. Uświadomiłem sobie, jak ważna jest modlitwa i jaką moc ma Różaniec oraz ofiarowanie cierpienia i trudów. Matka Boża uczy mnie, jak dokonywać prawidłowych i dobrych wyborów w życiu i jak uczyć się odczytywać Bożą wolę. Jak mówił o. Piotr, musimy nauczyć się zauważać w problemach i trudnych sytuacjach błogosławieństwo. Musimy mieć oczy Maryi, by nie tyle widzieć siebie, co zauważać potrzeby drugiego człowieka. Przykładam jest dla nas Matka Boża, która widziała potrzeby nowożeńców w Kanie, czy św. Maksymilian, który nawet w obozie zagłady umiał dostrzec potrzeby drugiego człowieka i podzielić się z nim kawałkiem chleba. Te słowa z homilii czy konferencji ojców Piotra i Stanisława będą dla mnie wyznacznikiem jak być rycerzem Niepokalanej u Stóp Krzyża w ten najbliższy czas".

Oprócz akcentów modlitewnych nie brakowało również zabawy - tzw. pogodnych wieczorów. "Ludzie po prostu cieszą się, że mogą tu przyjechać - zauważa Monika. - Tą ich radość widać na każdym kroku. Moim zdaniem to najlepszy turnus rekolekcji w Lasku".

Rekolekcjom towarzyszyła piękna pogoda (zapewne wymodlona przez uczestników i prowadzących rekolekcje). Skwar lał się z nieba, jednak nie to było najważniejsze. "Jeśli czujesz, że wpadłeś w egoizm i chcesz spróbować czegoś innego, koniecznie przyjedź na kolejne rekolekcje dla niepełnosprawnych - stwierdza Gosia. - Gdy uświadomisz sobie, że nie jesteś pępkiem świata, to wtedy żyje się lepiej!" - podsumowuje na koniec.

Rekolekcje wspierała Fundacja Niepokalanej oraz Stowarzyszenie "Rycerstwo Niepokalanej" w Polsce.

tm